ROZDZIAŁ II
I właśnie wtedy do pokoju weszła Teresa. Podeszła do mnie i powiedziała coś co mnie zamurowało...~Teresa
~Chwilę wcześniej
Kiedy poszłam na śniadanie, wszyscy już byli. Wzrok jedzących znajomych przeniósł się na mnie. Zaczęli się dziwnie uśmiechać i coś szeptać. Nie powiem trochę się wkurzyłam.
-Co tam u Leo??- zapytał mnie Remo. O co mu kur*a chodzi?!?!
-Yyy... Nie wiem, nie obchodzi mnie to jakoś bardzo- powiedziałam, aby odsunąć od siebie podejrzenia, ale on się tylko uśmiechnął.
-Zostawiłaś ich samych w pokoju??- zapytała po chwili Ola.
-O co ci cho... aaa no siedzą tam, ale skąd ty...??- zapytałam, ale mi przerwała.
-Sylwia widziała jak wchodzą do hotelu- wyjaśniła mi.
-Już ci się oświadczył??- nie mógł powstrzymać śmiechu Remo.
-Ja pier... Kto mi się znowu oświadczył??- byłam coraz bardziej zdenerwowana.
-No Leo- odpowiedziała niewzruszona Sylwia.- Na kilometr widać, że jest w tobie zakochany. I ten jego wzrok... Nic tylko na ciebie patrzy.
Nie zjadłam śniadania tylko szybko pobiegłam do chłopaków. Mam dość! Skoro sam nie potrafi mi tego powiedzieć to sama to załatwię. Byłam nieźle wkurzona. Determinacja wygrała z pojawiającą się niepewnością czy dobrze robię. Trudno już postanowione. Weszłam do pokoju z impetem, a tam zastałam zaskoczonych przyjaciół, którzy o czymś rozmawiali. Natychmiast podeszłam do Leo.
-Mam tego dość rozumiesz?!?!- powiedziałam, a on był mega zaskoczony.- Mam dość tego, że jesteś taki tchórzem, że nie potrafisz mi prosto w oczy powiedzieć, że się we mnie zakochałeś, a zamiast tego godzinami się na mnie gapisz i nic innego nie robisz!
Był tym mega zaskoczony i chciał coś powiedzieć, ale za nim to zrobił, pocałowałam go namiętnie, a on odwzajemnił pocałunek. Staliśmy tak i się całowaliśmy. Słyszałam jeszcze jak Charlie gwiżdże i wychodzi. Po chwili się od siebie oderwaliśmy. Uklęknął na jedno kolano i zapytał "zostaniesz moją najpiękniejszą, najwspanialszą i najukochańszą na świecie księżniczką??". Może to dziwne, bo w końcu znamy się jeden dzień, ale trudno, nie ma ryzyka nie ma zabawy. Zgodziłam się i oczywiście wróciliśmy do czułości.
~Charlie
Wyszedłem, aby nie psuć im tej chwili. Nie powiem byłem zaskoczony tym obrotem sprawy. Zawsze była dosyć odważna, ale nie sądziłem, że aż tak. Chodziłem po korytarzu i zastanawiałem się co robić. Ujrzałem zbliżającą się Olę.
-O hej! Co ty robisz na korytarzu??- zapytała wyraźnie rozbawiona.- Może wejdziemy do środka??
-Oj jeżeli chcesz żyć to nie radzę- wtedy spojrzała na mnie jak na kretyna i po prostu jakby nigdy nic weszła do środka.
Popatrzyła tylko na nadal całujących się brunetów i usiadła na łóżku, a ja poszedłem w jej ślady.
~Teresa
Usłyszałam jak drzwi się otwierają. Zignorowałam to, bo wiedziałam, że to Ola. Jednak trochę było mi głupio, że oni tak siedzą, a m tu tego no. Oderwałam się od Leosia, a on był wyraźnie nie zadowolony. Usiadł na moim łóżku obok Charlie'go, a na przeciwko Oli.
-Cieszę się, że wam wygodnie, ale gdzie ja usiądę??- odpowiedziała mi ręka Leo, ciągnąca mnie na jego kolana. Muszę przyznać, że całkiem, a nawet bardzo wygodnie mi się siedziało.
Siedzieliśmy w ciszy i czekaliśmy aż blondynka napisze coś na swoim telefonie. Kiedy skończyła dziwnie się uśmiechnęła. Nie wiedziałam o co jej chodzi. Do czasu... Nagle do pokoju wparowali... Nie kto inny tylko reszta uczestników YSoT. No po prostu świetnie!!!
-Ola nie kłamała?? Jesteście razem??- dopytywali, a Leo wzruszył ramionami i namiętnie mnie pocałował i wszyscy wpadli w jakąś chorą euforie.
-Wygrałem! Dawać kasę!- krzyczał Jaś, a wszyscy, poza mną i BaM, zaczęli mu dawać pieniądze.- OMG!!! Prawie 1000zł!!!
-No super, cieszę się razem z tobą, ale czy ktoś mi znaczy nam, mógłby wytłumaczyć o co chodzi??
-Założyliśmy się. I.... Ja wygrałem!!!
-O co się założyliście?!?!- wykrzyczeliśmy całą trójką.
-O to jak szybko zostaniecie parą- wyjaśnił.- Ja obstawiałem, że jeszcze dzisiaj no i się udało. Ja i moje 100 zł ci dziękujemy.
-Nie ma za co.- odpowiedziałam i musieliśmy się już zbierać.
***
Cała trasa minęła mi wspaniale. Zbliżyłam się bardzo do Leo i Charlie'go. Spędzaliśmy razem każdą chwilę. Moi rodzice i rodzice mojego kuzyna nawet się pogodzili. Cieszę się, bo co by mi dało bycie na nich obrażoną. Było tak wspaniale. Ale co dobre, szybko się kończy... Chłopcy musieli wracać, a ja płakałam jak głupia. Dostałam od Leosia naszyjnik z połową serduszka z wygrawerowaną literką "L". On ma taki sam z literką "T". Można je otworzyć dopiero kiedy się je połączy. W środku jest nasze zdjęcie jak się całujemy. MEGA słodkie!!! Od Charlie'go też coś dostałam: bransoletkę a la wstoążkę z kokardką z Lilou w kolorze czarnym. Jest tam zawieszka z serduszkiem, na którym jest wygrawerowane "The best cousin in the world" i pod tym napisem jest podpis "Charlie". Jeszcze zanim wyjechali Leo przedstawił mnie swojej mamie, która podobno bardzo mnie polubiła. Po tym czasie zostało mnóstwo wspomnień i zdjęć. Prawie codziennie rozmawiam z Devrisem i Lenehanem na skype. I cały czas piszemy ze sobą na fb. To chociaż trochę wypełnia tę pustkę. Ale ustaliliśmy, że fanki się nie dowiedzą o łączących mnie z nimi ralacjach. Po prostu się boję, wiedziałam jak było z Chloe. Przez ten czas dużo się zmieniło. Zamknęłam kanał, bo... Po prosu nie wiem. Znudziło mi się to. To właściwie nic nie zmieniło. Tylko już nie jestem rozpoznawalna przez nieznajomych na ulicy. Choć czasami jeszcze się to zdarza. Zaczęłam tańczyć hip-hop. Moim choreografem jest Matt Steffanina i jego dziewczyna Dana Alexa (istnieją tacy, są świetni ;D -od autorki). Mówią, że jestem najlepsza. I właściwie moja grupa składa się z samych chłopaków (i mnie oczywiście), bo Matt nie może się zdecydować kto jest najlepszy. Jedynym i wielkim problemem jest to, że oni mieszkają w USA. Tylko mój partner w najbliższych zawodach mieszka w Krakowie. Dlatego robimy sobie lekcje przez skype. Tak swoją drogą tym partnerem jest Artur Kapecki. Ja to mam szczęście. Rodzice założyli dobrze wiodącą firmę. Niby się cieszę, ale mają teraz mniej czasu dla mnie i dla mojej siostry. No cóż takie życie. Teraz moim jedynym marzeniem jest zobaczyć mojego księcia...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej!!! Z góry przepraszam za to, że tak strasznie długo nic nie dodawałam, ale miałam małą załamke dotyczącą tego ff. Ale postanowiłam się ogarnąć i powracam. Tak w ogóle to cieszę się, że ktoś to czyta i czekał na nowy rozdział ;* Teraz już będą normalnie rozdziały ;D
xoxo sweet_amber
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz